Międzynarodowy Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Gniezna1

1. Informacje ogólne


Jest to historia szczególnej dla najnowszych dziejów Gniezna imprezy sportowej – turnieju szachowego rozgrywanego nieprzerwanie od czterdziestu lat. Począwszy od 1971 roku, kiedy to – jak donosiła ówczesna prasa – zorganizowano pierwszy turniej szachowy „z okazji 26 rocznicy wyzwolenia grodu spod niemieckiej okupacji”, impreza odbywała się corocznie, w terminie zbliżonym do rocznicy wyzwolenia Gniezna (21 stycznia 1945 r.). Pomimo że na przestrzeni czterech dziesięcioleci turniejowi nadawano różne nazwy (dziś jego oficjalna nazwa brzmi Międzynarodowy Turniej o Puchar Prezydenta Miasta Gniezna), to w świadomości biorących w nim udział szachistów pozostał jako „turniej wyzwolenia” albo po prostu jako „turniej styczniowy”. Stał się on wizytówką gnieźnieńskich szachów, na stałe wpisując się do kalendarza imprez szachowych w naszym kraju. Wiele jest miast i ośrodków, z których przez cztery dekady przyjeżdżali do Gniezna szachiści w ostatnią niedzielę stycznia. Od kilkunastu lat w oficjalnej nazwie turnieju znajduje się przymiotnik „międzynarodowy”. Głównym tego powodem i uzasadnieniem jest regularny udział w imprezie zaprzyjaźnionych szachistów z miast partnerskich Gniezna oraz utytułowanych zawodników z Armenii, Ukrainy, Białorusi i Litwy. Celem opracowania nie jest podanie jedynie „suchych” faktów, zestawienie wyników czy nawet opisanie wydarzeń z czysto szachowego punktu widzenia. Idzie raczej o to, aby ukazać historię naszego turnieju na tle najnowszej historii Gniezna. Ma ono zainteresować nie tylko grono byłych i obecnych uczestników opisywanej imprezy, którzy znajdą w nim swoje nazwisko, informacje o ilości turniejów, w których brali udział, czy osiągniętych w nich wynikach. Adresowane jest ono także do tych wszystkich, którzy pragną prześledzić zmiany, jakie dokonały się w wielu aspektach szachowego współzawodnictwa. Dlatego opracowanie zawiera m.in. uwagi na temat zmieniających się oficjalnych nazw turnieju oraz obyczajów panujących przy szachownicy, sposobów sędziowania, sprzętu używanego podczas rywalizacji czy nagród przygotowanych dla triumfatorów. W związku z powyższym w opracowaniu znajdują się także informacje i komentarze, które dla startujących w turniejach zawodników są oczywiste, ale dla szachowych laików stanowią niezbędną pomoc w lepszym zrozumieniu niektórych tajników „królewskiej gry”. Miejmy nadzieję, że lektura zainteresuje zwłaszcza gnieźnian, którzy będą mieli okazję prześledzić zmiany dokonujące się w naszym mieście oraz poznać różne miejsca rozgrywania turnieju. Spośród informacji tutaj zawartych warto zwrócić uwagę na fakt, że szachowy turniej styczniowy jest nieprzerwanie, najdłużej rozgrywaną imprezą sportową w Grodzie Lecha.

Warto na początku podać kilka ogólnych informacji dotyczących opisywanego turnieju, które Czytelnikowi mniej zorientowanemu w specyfice szachowych rozgrywek pozwolą lepiej zrozumieć charakter gnieźnieńskiej imprezy. Otóż zawsze był to turniej jednodniowy, rozgrywany w niedzielę, z reguły w trzeciej dekadzie stycznia2, co oczywiście związane było ze wspomnianym zamiarem upamiętnienia rocznicy wyzwolenia Gniezna spod okupacji hitlerowskiej. Rozgrywane partie trwały nie dłużej niż 30 minut, gdyż każdy z przeciwników posiadał na zegarze po 15 minut czasu do swojej dyspozycji. Nie licząc kilku wyjątków z lat siedemdziesiątych, w turnieju rozgrywano 9 rund. Poza pierwszymi dwoma turniejami, w których zastosowano tzw. system kołowy (każdy uczestnik gra z każdym po jednej partii), stosowano tzw. system szwajcarski, w którym po każdej rundzie kojarzy się ze sobą zawodników o takiej samej bądź zbliżonej liczbie punktów. Impreza rozpoczynała się (przynajmniej nominalnie) o godzinie 10.00 lub 10.15, a kończyła ok. godziny 16.00-16.30, kiedy to odbywała się uroczystość zakończenia oraz następowało wręczenie nagród triumfatorom. Turniej styczniowy od samego początku był i pozostał do dziś turniejem indywidualnym. Corocznie bierze w nim udział kilkudziesięciu zawodników3 , choć oczywiście frekwencja w pierwszych latach jego rozgrywania była znacznie mniejsza niż obecnie. Ze względu na otwarty charakter imprezy, udział w niej mógł wziąć każdy szachista4, bez względu na posiadany ranking czy kategorię, pod warunkiem opłacenia wpisowego. W niektórych latach organizatorzy - spodziewając się wysokiej frekwencji - prosili uczestników o dostarczenie na salę gry zestawu bierek oraz zegara szachowego (jeden komplet na dwóch uczestników), co również było warunkiem przyjęcia do turnieju. W latach 1974-1992 prowadzono także klasyfikację drużynową, w której o kolejności na finiszu decydowała suma punktów uzyskanych przez trzech zgłoszonych wcześniej zawodników poszczególnych ekip.


1Pomimo że tak właśnie od dziesięciu lat brzmi oficjalna nazwa opisywanego turnieju, w opracowaniu używana jest jego potoczna nazwa, czyli „turniej styczniowy”.
2Zawarte w tym miejscu informacje mają charakter ogólny i nie zawierają szczególnych przypadków odejścia (z różnych przyczyn) przez organizatorów turnieju od przyjętego terminarza, harmonogramu czy systemu rozgrywek. Wszelkie szczegółowe dane znajdzie zainteresowany Czytelnik na końcu książki, zwłaszcza w kronice turnieju.
3W dotychczasowych 39 edycjach turnieju udział wzięło prawie 2200 zawodników, co daje średnią ponad 56 uczestników w każdych zawodach. Najmniejszą liczbę graczy (10) zgromadził pierwszy turniej rozegrany w roku 1971, zaś największą (91) turniej w roku 1992. Łącznie we wszystkich styczniowych turniejach rozegrano blisko 10 000 partii.
4Wyjątkiem był rok 1977. W komunikacie o turnieju z tego właśnie roku znajdujemy informację mówiącą, że „w turnieju nie mają prawa startu zawodnicy drużyn pierwszoligowych zgłoszeni na szachownicach I-V”
.


2. Nazwa turnieju

Interesującym aspektem gnieźnieńskiego turnieju jest jego zmieniająca się nazwa. Jak już wspomniano, pomimo że na przestrzeni czterech dekad turniejowi nadawano różne oficjalne nazwy, w świadomości jego uczestników pozostał on „turniejem wyzwolenia” albo „turniejem styczniowym”. Od samego początku jednym z głównych celów rozgrywania tej imprezy było uczczenie kolejnych rocznic wyzwolenia Gniezna spod hitlerowskiej okupacji (21 stycznia). Jednak oficjalna nazwa turnieju, jaką możemy przeczytać w pierwszych regulaminach brzmi: „Indywidualny turniej szachowy o Puchar Przechodni Powiatowego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych w Gnieźnie”. Od połowy lat siedemdziesiątych upowszechniła się nazwa mówiąca o „Turnieju Szachowym o Puchar Wyzwolenia Gniezna”. Funkcjonowała ona nieprzerwanie5 do roku 1994. W następnym roku zarząd klubu, nie chcąc uczestniczyć w politycznych sporach o ocenę najnowszej historii Polski oraz konsekwencji, jakie przyniosło wyzwolenie naszego miasta, postanowił zrezygnować z dotychczasowej nazwy turnieju. W ten sposób ucięto wszelkie niepotrzebne komentarze i aluzje, które nie służą rozwojowi i propagowaniu gry w szachy. Zmiana ta była oczywiście znakiem czasów, znakiem ustrojowej transformacji. Wpisywała się w szerszy kontekst zmian zachodzących w naszym kraju. Dlatego w latach 1995-2001 „turniej styczniowy” rozgrywano o „Puchar Miasta Gniezna”, zaś od roku 2002 o „Puchar Prezydenta Miasta Gniezna”. Począwszy od roku 1998 nazwę turnieju poprzedzano przymiotnikiem „międzynarodowy”.

5W oficjalnym komunikacie zawierającym informacje o turnieju w roku 1992 czytamy, że rozgrywany jest on o „Szczerbiec Bolesława Chrobrego – Miecz koronacyjny królów polskich”. Nie znajdujemy tam wzmianki o rocznicy wyzwolenia.


3. Miejsce rozgrywania turnieju

W swojej czterdziestoletniej historii turniej rozgrywany był w różnych miejscach na terenie Gniezna. Z jednej strony wynikało to ze zmieniającej się siedziby gnieźnieńskich szachistów, z drugiej zaś - z konieczności zapewnienia sali mogącej pomieścić dużą liczbę uczestników. Pierwsze trzy edycje turnieju rozegrano w świetlicy Gnieźnieńskich Zakładów Gastronomicznych przy ul. Krótkiej 8. Kierownikiem sekcji szachowej i pomysłodawcą turnieju był Kazimierz Kujawski, który pracował w branży gastronomicznej. W tamtych czasach sala przy ul. Krótkiej była miejscem rozgrywek i treningów gnieźnieńskich szachistów, którą można określić modnym dziś słowem - „kultowa”. Do dziś krążą w gnieźnieńskim klubie szachowym opowieści o niezwykłym klimacie tego miejsca. Amatorzy „królewskiej gry” w każdy weekend mieli tę salę wyłącznie do swojej dyspozycji. Ich treningi zaczynały się w piątkowe popołudnia, a kończyły niejednokrotnie w … poniedziałkowe poranki. W roku 1974 turniej rozegrano w Międzyspódzielnianym Ośrodku Działalności Kulturalno-Oświatowej przy ul. Warszawskiej 21. W trzech kolejnych latach impreza odbyła się w Powiatowym Domu Kultury przy ówczesnej ul. Marchlewskiego 11 (dziś Miejski Ośrodek Kultury). W roku 1978 turniej miał się odbyć w sali posiedzeń Urzędu Miasta przy ulicy Lecha 6 (o czym informował oficjalny komunikat), ale ostatecznie rozegrano go w budynku Medycznego Studium Zawodowego przy ul. Mieszka I 27. W kolejnym, 1979 roku impreza rozegrana została w sali Domu Rzemiosła przy ul. Tumskiej 15, zaś w roku 1980 we wspomnianej sali Urzędu Miasta. W latach osiemdziesiątych siedzibą gnieźnieńskich szachistów był już Miejski Ośrodek Kultury. Dlatego w latach 1981-1987 turniej odbył się w jego salach (419 i 418). Natomiast w latach 1988-1992 szachistów ponownie gościła sala posiedzeń Urzędu Miasta. Właśnie na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych notowano rekordową frekwencję uczestników turnieju, a reprezentacyjna sala władz miasta umożliwiała przyjęcie blisko setki zawodników. Następnym miejscem na mapie Gniezna, w którym przeprowadzono „turniej styczniowy” w latach 1993-1995, był budynek Młodzieżowego Domu Kultury (dziś Centrum Kultury – „Scena to dziwna”) przy ul. Roosevelta 42. Od roku 1996 do dziś turniej rozgrywany jest nieprzerwanie w auli Miejskiego Ośrodka Kultury.


4. Sędziowanie

Jak już wspomniano, nie licząc kilku wyjątków z początkowych edycji, w turnieju rozgrywano 9 rund. W pierwszych dwóch turniejach udział wzięło odpowiednio 10 i 12 uczestników, co pozwoliło skorzystać z systemu kołowego. W pozostałych przypadkach istniała konieczność zastosowania systemu szwajcarskiego. Zaletą popularnego „szwajcara” jest możliwość przeprowadzenia turnieju nawet w przypadku dużej liczby uczestników. Jego wadą jest jednak konieczność dość skomplikowanego kojarzenia poszczególnych par zawodników po każdej z rund. Współcześnie, w dobie wszechobecnych komputerów, korzystamy z programów do sędziowania szachowych turniejów. Rola sędziego w dużej mierze polega na wprowadzeniu do komputera danych o zawodnikach oraz wyników kolejnych rund. Komputer sam dokonuje dalszych operacji, a przede wszystkim zestawia grające ze sobą pary. Niestety przed laty, kiedy nie dysponowano tymi technologicznymi dobrodziejstwami, sędziowanie było o wiele bardziej skomplikowane i wymagało wielkiego doświadczenia. Można nawet powiedzieć, że w przypadku gdy w turnieju uczestniczyło ponad 80 czy 90 zawodników, tzw. „ręczne sędziowanie” było prawdziwą sztuką. Dla każdego z grających w zawodach szachistów sporządzano prostokątną kartę zawodnika, na której wpisywano jego wyniki z kolejnych rund. Karta taka zawierała ponadto informacje o rywalach, z którymi grał, oraz o kolorze bierek, jakimi dysponował. W systemie szwajcarskim po każdej rundzie kojarzy się ze sobą zawodników o takiej samej bądź zbliżonej liczbie punktów. Rzecz jasna, ta sama para może grać w jednym turnieju tylko raz. Pamiętać ponadto należy o potrzebie zachowywania (o ile to możliwe) zmiany koloru bierek przez zawodnika w kolejnych rundach. Od 1993 roku gnieźnieński turniej sędziowany jest przy pomocy komputera. W znacznej mierze ułatwiło to organizację imprezy, a w szczególności skróciło przerwy pomiędzy rundami.

Sędziami gnieźnieńskiego turnieju, oprócz Kazimierza Kujawskiego, byli: Zbigniew Kujawski z Gniezna, Tadeusz Maternowski z Wągrowca, Ryszard Pych z Kalisza, Bogdan Janota i Jan Majewski z Wrześni, Marek Maćkowiak z Poznania. W epoce kojarzenia komputerowego turniej sędziowali Kamila Dembecka-Sobierajewicz wraz z Pawłem Kuśnierkiem (oboje z Poznania), gnieźnianie Jaromir Dziel, Piotr Przybylski, Mirosław Sobczak i Emil Wiśniewski, Barbara Ryszkiewicz z Wrześni, Leon Miklosik z Poznania, Krzysztof Szadkowski z Konina. Sędzią, jubileuszowego turnieju w roku 2010 był sędzia klasy międzynarodowej, Janusz Woda z Poznania.


5. Organizatorzy i sponsorzy

Od czterdziestu lat głównym organizatorem „turnieju styczniowego” pozostaje klub szachowy z Gniezna. Na początku lat siedemdziesiątych, kiedy to odbyła się pierwsza edycja turnieju, nosił on nazwę Ludowy Klub Sportowy Piast, który utworzony został przy Powiatowej Radzie Narodowej w Gnieźnie. W 1974 roku sekcję szachową przejął Ludowy Klub Sportowo-Turystyczny Chrobry, od nazwy którego w 1992 roku usunięto przymiotnik „Turystyczny”. Inicjatorem turnieju oraz osobą, na barkach której od samego początku spoczywał główny ciężar jego organizacji, był bez wątpienia wieloletni kierownik sekcji szachowej, Kazimierz Kujawski. Można powiedzieć, że to on stworzył „turniej styczniowy” i przez wiele lat dbał o wszelkie sprawy z nim związane. Od kilkunastu lat obowiązki organizacyjne zaczęli stopniowo przejmować członkowie kolejnych zarządów klubu w osobach Jaromira Dziela oraz obecnego prezesa Chrobrego Emila Wiśniewskiego i wiceprezesa Mirosława Sobczaka.

W ciągu czterech dekad rozgrywania turnieju zmienił się m.in. ustrój, przeprowadzono reformy administracyjne (z lat 1975 i 1999) oraz dokonano przekształceń wielu funkcjonujących na terenie miasta instytucji. Dlatego też źródła finansowania styczniowej imprezy były bardzo różne. Turniej mógł się odbywać nieprzerwanie przez czterdzieści lat dzięki zabiegom jego organizatorów oraz dzięki przychylności władz i sponsorów, którzy partycypowali w kosztach organizacji, fundując puchary oraz nagrody dla zwycięzców. Dlatego warto w tym miejscu wspomnieć tych, którzy wspierali turniej organizacyjnie, a przede wszystkim finansowo. Chronologicznie rzecz ujmując, podkreślić należy rolę, jaką odegrały władze Powiatowej Rady Narodowej oraz – powstałego w wyniku jej przekształcenia – Urzędu Miasta Gniezna. Szczególne słowa uznania skierować należy pod adresem Stanisława Polcyna, który do końca lat osiemdziesiątych z ramienia wspomnianych urzędów wspierał klub organizacyjnie i finansowo. Trudno wyobrazić sobie gnieźnieński turniej bez Powiatowego, a następnie Miejskiego Ośrodka Kultury, w którego murach opisywana impreza odbywa się w tym roku już po raz dwudziesty piąty. Swój udział w organizacji i finansowaniu turnieju miała też Rada Wojewódzka LZS w Poznaniu oraz Wielkopolski Związek Szachowy. Ponadto od końca lat dziewięćdziesiątych turniej wspierali bądź do dziś wspierają m.in.: Biura Poselskie Posła Tadeusza Tomaszewskiego oraz Posła Pawła Arndta, „Głos Wielkopolski”, który w latach 1998-2000 objął imprezę swoim patronatem, Starostwo Powiatu Gnieźnieńskiego, Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Gnieźnie, Młodzieżowy Dom Kultury, Prymasowskie Wydawnictwo „Gaudentinum”, Spółdzielnia Mieszkaniowa w Gnieźnie, Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA, Powszechna Kasa Oszczędności oddział w Gnieźnie i PSS Społem.


6. Wpisowe do turnieju oraz nagrody

Najważniejszym sponsorem turnieju są, rzecz jasna, występujący w nim szachiści. Podobnie jak w przypadku znakomitej większości szachowych imprez, także i w turnieju gnieźnieńskim w dużej mierze mieliśmy zawsze do czynienia z samofinansowaniem, którego źródłem jest wpisowe do turnieju. Przez pierwszych piętnaście edycji nie było ono zróżnicowanie. Dopiero od 1986 roku ustalono różną wysokość wpisowego dla zawodników spoza Gniezna (300 zł) oraz gnieźnian (100 zł) i gnieźnieńskich juniorów (50 zł). W kolejnych latach różnicowano wysokość wpisowego także w zależności od posiadania bądź nieposiadania kategorii centralnej oraz od wieku zawodnika (senior/junior do lat 15). Pragnąc zachęcić do udziału w turnieju większą liczbę kobiet, od 1996 roku wprowadzono niższą opłatę wpisowego dla pań. Kształtowała się ona na poziomie opłaty wpisowego dla juniorów do lat 15. Kwota wpisowego zmieniała się wraz z rozgrywaniem kolejnych edycji turnieju i rosła w zależności od zwiększającej się inflacji. Warunkiem uczestnictwa w turniejach na początku lat siedemdziesiątych było opłacenie wpisowego w wysokości 10 zł, w połowie tych lat 25 zł, zaś na początku lat osiemdziesiątych już 100 zł. Znaczny wzrost inflacji nastąpił w ostatnich latach PRL-u, co oczywiście znalazło odzwierciedlenie w wysokości wpisowego. O ile w roku 1988 wynosiło ono 600 zł, to już rok później 5 000 zł. W pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych wpisowe ukształtowało się na poziomie 50 000 zł, aby po denominacji, którą wprowadzono z początkiem 1995 roku, „powróciło” do poziomu 8 zł. W kolejnych latach wynosiło ono 10, 15 oraz 20 zł.

Jeśli chodzi o nagrody w „turnieju styczniowym”, to wspomnieć na początku wypada o nagrodzie główniej, o którą rywalizowali przyjeżdżający do Gniezna szachiści, czyli o „Pucharze Wyzwolenia”. Na początku był to puchar przechodni, gdyż zwycięzca turnieju otrzymywał go na okres jednego roku. Trofeum to można było zdobyć na własność w przypadku trzykrotnego (lub dwukrotnego z rzędu) wygrania turnieju. Na pucharze wygrawerowane były imiona i nazwiska dotychczasowych triumfatorów. W latach siedemdziesiątych, oprócz pucharu, organizatorzy gwarantowali zwycięzcom nagrody rzeczowe. Dopiero z początkiem lat osiemdziesiątych (od 1982 r.) w komunikacie o turnieju znalazła się informacja z wyszczególnieniem wysokości nagród finansowych dla sześciu najlepszych zawodników. W późniejszym okresie liczba nagrodzonych osób najczęściej wynosiła dziesięć lub sześć, ale zdarzały się też edycje, w których przyznawano osiem indywidualnych nagród pieniężnych. Podobnie jak w przypadku wpisowego zmieniały się też kwoty nagród pieniężnych, co spowodowanie było przede wszystkim postępującą inflacją. Można powiedzieć, że od początku wyznaczania nagród pieniężnych przyjęto regułę, zgodnie z którą wysokość nagrody dla zwycięzcy turnieju (I nagroda) była dwudziesto- bądź dwudziestopięciokrotnie wyższa od wysokości wpisowego (choć oczywiście zdarzały się odstępstwa od tej reguły). Relatywnie najwyższą nagrodę indywidualną dla zwycięzcy turnieju wyznaczono w roku 1993, kiedy - to przy wpisowym wynoszącym 50 000 zł – triumfator (Andrzej Maciejewski z Bydgoszczy) wzbogacił się o okrągłą sumę 2 000 000 zł, co daje czterdziestokrotność wpisowego. W 2010 roku przygotowano równie atrakcyjną nagrodę finansową w wysokości 1 000 zł, przy wpisowym w kwocie 25 zł. Warto podkreślić, że od kilku lat organizatorom zależy szczególnie na nagrodzeniu bądź wyróżnieniu jak największej liczby uczestników. Dlatego też – oprócz generalnej - prowadzi się także klasyfikacje i przewiduje nagrody dla najlepszego gnieźnianina, najlepszej zawodniczki, najlepszego juniora do lat 12, 15 i 18, najlepszej juniorki, najlepszego zawodnika z kategorią I, II, III, IV, V i bez kategorii.


7. Klasyfikacja drużynowa

„Turniej styczniowy” od samego początku był turniejem indywidualnym. Jednak w latach 1974-1992 prowadzono także klasyfikację drużynową. Na początku zawodów zgłaszano trzyosobowe zespoły, które rywalizowały o specjalnie przygotowaną nagrodę: „Szczerbiec – miecz koronacyjny królów polskich”. O końcowej kolejności drużyn decydowała suma punktów uzyskana przez trzech zawodników poszczególnych ekip6. Do udziału w pierwszym turnieju drużynowym w roku 1974 zaproszono ekipy z następujących klubów: Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, Ikar Inowrocław, Rzemieślnik Kalisz, DKZK Konin, Ceramik Krotoszyn, PZGS Leszno, Ostrovia Ostrów, Lech Poznań, Pocztowiec Poznań, Stomil Poznań, PDK Szamotuły, Elektryk Toruń, ZNP Trzcianka, Tur Turek. Zwycięzcami pierwszej drużynowej rywalizacji okazali się szachiści poznańskiego Lecha, którzy triumfowali jeszcze w latach 1983 i 1987. Również trzykrotnym zwycięstwem w klasyfikacji drużynowej pochwalić się może ekipa z Gniezna. Pierwszy triumf gnieźnieńskiego Chrobrego miał miejsce w roku 1975, zaś dwa kolejne – pod szyldem Orkanu Gniezno – w latach 1978 i 1981. Właśnie jako Orkan Gniezno występowali w turnieju wyzwolenia nasi szachiści w latach 1977-81. W skład gnieźnieńskiej drużyny wchodzili urodzeni w podgnieźnieńskim Braciszewie bracia Kujawscy – Jan, Kazimierz, Ryszard i Zygmunt oraz Marek Maćkowiak. Najczęściej, bo aż sześciokrotnie (w latach 1979, 1980, 1982, 1984, 1989, 1992), „Szczerbiec Bolesława Chrobrego” zdobywał zespół Pocztowca Poznań. Początkowo dla uczestników zwycięskich drużyn przygotowywano upominki, jednak od lat osiemdziesiątych do podziału przeznaczano określoną wcześniej pulę nagród finansowych.

 


6Szczegółowe wyniki rywalizacji drużynowej  znaleźć można w zestawieniu znajdującym się na końcu niniejszego opracowania.

 


8. Uczestnicy turnieju i jego zwycięzcy

Historię turnieju tworzą biorący w nim udział szachiści. Dlatego opisując piękną tradycję gnieźnieńskiej imprezy, nie sposób nie wspomnieć o tych, dla których jest ona organizowana, a mianowicie o amatorach „królewskiej gry”. Przyjeżdżają oni licznie do Gniezna od czterdziestu lat z różnych ośrodków szachowych w naszym kraju, a ostatnio także spoza jego granic. Trudno byłoby wymienić miasta i miejscowości reprezentowane na turnieju styczniowym. Stwierdzić jednak można, że - poza miejscowymi graczami - najliczniejszą grupą szachistów, która przybywała do Pierwszej Stolicy, była reprezentacja poznańskich klubów Lech, Pocztowiec, Stomil, Raszyn, a w ostatnich latach Komandoria czy Na Pięterku. Regularnie meldowały się tu także liczne ekipy z Bydgoszczy, Torunia, Konina, Piły oraz z mniejszych ośrodków, takich jak Września, Marzenin, Witkowo, Wągrowiec, Trzcianka, Śrem, Jarocin, Mosina, Kostrzyn Wielopolski, Turek, Strzałkowo, Żnin czy Rogoźno. Z miast bardziej oddalonych od Gniezna przyjeżdżali szachiści w mniejszej liczbie, ale za to reprezentowali bardzo wysoki poziom gry, który gwarantował im walkę o czołowe miejsca i związaną z tym gratyfikację finansową. Dlatego też mieliśmy okazję śledzić zmagania utytułowanych zawodników z Gdyni, Słupska, Płocka, Włocławka, Warszawy, Łodzi, Katowic, Legnicy, Gorzowa Wielkopolskiego, Ostrowa, Kalisza, Kożuchowa, Suwałk, Elbląga i Świecia. Nie brakowało także bardzo silnych zawodników z Ukrainy, Litwy, Białorusi czy Armenii. Wspomnieć także należy o reprezentantach miast partnerskich Gniezna, a mianowicie o szachistach z niemieckiego Speyer, rosyjskiego Sergiev Posad, a zwłaszcza litewskich Radwiliszek, którzy od kilku lat regularnie uczestniczą w „turnieju styczniowym”. Nasz turniej ma charakter imprezy otwartej, w której udział może wziąć każdy szachista, bez względu na posiadaną kategorię szachową. Dlatego też na starcie meldowali się zarówno amatorzy, jak i doświadczeni w turniejowych bojach mistrzowie, którzy legitymują się tytułem arcymistrza; początkujący, kilkuletni juniorzy oraz ponad osiemdziesięcioletni miłośnicy „królewskiej gry”.

Szczegółowy wykaz triumfatorów turnieju styczniowego znajdzie Czytelnik w zestawieniu na końcu niniejszego opracowania. Warto jednak w tym miejscu zwrócić uwagę, że zawodnikiem, który wygrywał gnieźnieński turniej najczęściej, był reprezentujący poznańskiego Lecha mistrz międzynarodowy Paweł Stempin. W 14 startach 6 razy okazywał się najlepszy. Trzykrotnie wygrywał w Gnieźnie indywidualny mistrz Polski z 1985 roku, Ignacy Nowak z Pocztowca Poznań. Dwukrotnie sztuka ta udała się mistrzom międzynarodowym: Andrzejowi Maciejewskiemu z Bydgoszczy oraz indywidualnemu mistrzowi Polski z 1996 roku, Klaudiuszowi Urbanowi z Pocztowca Poznań. Również dwa razy wygrał reprezentujący drużyny Hetmana Konin i Tęczy Turek mistrz FIDE Marcin Steczek. Jedynym gnieźnianinem, któremu udało się triumfować dwukrotnie (w latach 1975 i 1978) jest Jan Kujawski. Należy też podkreślić, że jest on „posiadaczem rekordu” ilości startów w turnieju, gdyż brał w nim udział jako zawodnik 37 razy! Spośród miejscowych graczy imprezę udało się wygrać także Józefowi Frąckowiakowi (pierwszy zwycięzca turnieju z roku 1971), Kazimierzowi Kujawskiemu (1973) i Ryszardowi Kujawskiemu (1980). Sukces tego ostatniego jest ostatnim triumfem gnieźnianina w „turnieju styczniowym”. Na uwagę zasługuje również wyczyn mistrza międzynarodowego, Jacka Tomczaka ze Śremu. Jego zwycięstwo z 2007 roku jest w czterdziestoletniej historii imprezy jedynym zwycięstwem odniesionym przez juniora. Nie był to bynajmniej sukces przypadkowy, gdyż kiedy go odnosił, był aktualnym indywidualnym mistrzem świata do lat 16.

Podsumowując można powiedzieć, że gnieźnieński turniej gromadził na starcie wielu utytułowanych zawodników: arcymistrzów, mistrzów międzynarodowych, reprezentantów Polski, w tym wielokrotnych olimpijczyków, indywidualnych i drużynowych mistrzów Polski, triumfatorów wielu krajowych i zagranicznych turniejów oraz uzdolnionych i utytułowanych juniorów. O wysokim poziomie gnieźnieńskiego turnieju niech świadczy fakt, iż tak wybitny szachista, jakim jest Włodzimierz Schmidt (pierwszy powojenny polski arcymistrz, czternastokrotny olimpijczyk, siedmiokrotny indywidualny mistrz Polski w szachach klasycznych i szesnastokrotny w szachach błyskawicznych) nie ma na swoim koncie zwycięstwa w „turnieju styczniowym”, pomimo dwukrotnego w nim uczestnictwa.


9. Zamiast zakończenia, czyli między tradycją a zmianą

Chcąc pokusić się o krótkie podsumowanie opisywanego turnieju, należy zwrócić uwagę na jego dwa ważne aspekty. Z jednej strony opisywany turniej organizowany jest nieprzerwanie od czterdziestu lat. Pod tym względem nie ma w Gnieźnie imprezy sportowej o podobnej historii. Nawet w trudnych czasach stanu wojennego, przełomu ustrojowego, zmian instytucjonalnych organizatorzy starali się za wszelką cenę zachować ciągłość rozgrywania turnieju. Niejednokrotnie występowały różnego rodzaju problemy o charakterze organizacyjnym, finansowym, lokalowym czy personalnym, ale zawsze troska o tradycję i chęć jej podtrzymania brała górę. Właśnie dbałość o tradycję sprawiła, że na przestrzeni czterech dziesięcioleci wiele cech i elementów turnieju pozostało właściwie niezmienionych. Chodzi tu głównie o termin rozgrywania zawodów (niedziela w trzeciej dekadzie stycznia, godzina 10.00), system sędziowania (szwajcarski z przepisami tzw. szachów przyśpieszonych), ilość rund i czas do namysłu dla zawodnika (9 rund po 15 minut dla każdego z graczy).

Z drugiej jednak strony w sposobie organizacji turnieju zachodziło wiele modyfikacji. Wiązały się one ze zmianami obyczajowymi – na przykład możliwością palenia papierosów podczas partii (na zamieszczonych na końcu opracowania zdjęciach z lat siedemdziesiątych widać popielniczki ustawione bezpośrednio przy szachownicach), zmianami cywilizacyjnymi (objawiającymi się w zmianie sędziowania z „ręcznego” na komputerowe czy zmianie sprzętu szachowego z zegarów analogowych na elektroniczne). Zmianie podlegało także miejsce rozgrywania turnieju, co w dużej mierze wynikało ze zmieniających się siedzib klubu gnieźnieńskich szachistów oraz konieczności zapewnienia sali mogącej pomieścić często bardzo liczne grono miłośników „królewskiej gry”, którzy przyjeżdżali do Gniezna.

Stwierdzić można, że tradycja i zmiana przeplatają się tu nieustannie. Choć nazwa turnieju kilkakrotnie ulegała zmianom, to w świadomości jego uczestników pozostał jako „turniej styczniowy”. Choć oficjalne nazwy organizujących go instytucji zmieniały się niejednokrotnie, to w gruncie rzeczy imprezę organizowało grono tych samych ludzi; choć nieustannym zmianom podlegały kwoty wpisowego oraz nagród (ze względu na postępującą inflację bądź denominację), to ich wzajemna relacja była tradycyjnie taka sama (zazwyczaj około 1:20 lub 1:25). Rozgrywana w 2010 roku czterdziesta edycja naszego turnieju odbyła się nie w styczniu, lecz 9 maja. To swoiste odejście od tradycji podyktowane było pragnieniem nadania jubileuszowemu turniejowi szczególnie uroczystej oprawy. W związku z powyższym impreza zaplanowana została i zorganizowana w szczególnym dla Pierwszej Stolicy okresie, tj. w trakcie trwania „Dni Gniezna”.